Chce pół miliona odszkodowania za ''podglądanie tyłka''
Mężczyzna skazany za wyłudzenia domaga się pół miliona złotych od aresztu w Mysłowicach. Twierdzi, że w celi nie miał ciepłej wody, a strażnicy "o nieustalonej orientacji seksualnej" zaglądali mu do tyłka