Koszykówka

Koszykówka w służbie dobra.

Koszykówka to nie tylko sport, w którym rywalizacja jest na pierwszym miejscu. Koszykówka to nie tylko styl życia. Dzisiejsza koszykówka wychodzi daleko poza parkiety i hale. Zawodnicy mimo ogromnych gaży sięgających nieraz po 30 milionów dolarów za sezon gry, nie są zadufanymi w sobie egoistycznymi snobami, dla których dobro innych jest ważne tylko wtedy kiedy mogą podnieść ich medialny wizerunek. Z wielką radością mogę napisać, że koszykarze to ludzie z sercem, a że przy okazji, że mają dość dobrze wypchany portfel mogą pomóc większej ilości osób na większą skalę. Pewien koszykarz pochodzący z Zairu w Afryce, gdy tylko dostał się do NBA i zaproponowano mu pierwszy kontrakt od razu postanowił pomóc ludziom biednym w swoim kraju. Sfinansował w całości budowę szpitala w swojej rodzinnej miejscowości. Za nim zakończył swoją przygodę z zawodową koszykówką takich szpitali wybudował kilka w całym kraju. Koszykarz ten nazywał się Dikembee Mutombo. Ale można spojrzeć również na nasze polskie parkiety. Być może nasi koszykarze nie budują szpitali, ale również bardzo chętnie udzielają się charytatywnie. Za przykład można podać rozgrywane regularnie w naszym kraju mecze charytatywne w czasie, których zbierane są pieniążki na szczytne cele.


Zobacz też

Z orzełkiem na piersiach.

Marzeniem każdego sportowca jest móc kiedyś założyć koszulkę z godłem swojego kraju. Stać się jego reprezentantem. Kiedyś klękano przed bitwą i modlono się o to, żeby z największą odwagą i poświęceniem bronić swojej ojczyzny, a największym honorem było zginąć w jej obronie. W późniejszych czasach żołni...