W poprzednim artykule podjęliśmy temat poznawania reguł gry w koszykówkę. Dowiedzieli się państwo ilu zawodników może jednocześnie przebywać na parkiecie, ile trwa mecz, kto wygrywa rozgrywkę i na jakiej zasadzie zdobywane są punkty. W dzisiejszym artykule poznają państwo kolejne zasady. Bardzo ważną zasadą jest t...
Marzeniem każdego kibica, gracza czy choćby osoby, która jest w najmniejszym stopniu związana jest z koszykówką, a rzecz by można, że ogólnie ludzi, którym zależy nie tyle, co na sporcie, co na poszanowaniu innego człowieka, jest to, żeby takie faule nie pojawiały się w ogóle. Świat sportu jednak potrafi być okru...
Koszykówka ma jedną wadę, do jej uprawiania trzeba „specjalnych warunków”. Potrzebny jest kosz zawieszona na wysokości 305 centymetrów, a na dodatek potrzebne są takie dwa. Oprócz tego potrzebny jest w miarę równy teren, żeby piłka odbijała się w miarę równo. Do tego trzeba dodać jeszcze po 5 zawodników w każdej drużynie. A wszystko trzeba zamknąć w hali. Niestety bardzo często zdarza się, że te warunki są praktycznie nie do spełnienia. Na szczęście zawsze można coś, wymyśleć. No i wymyślono. Okazało się, że wystarczy tylko jeden kosz i to nie koniecznie zawieszony na regulaminowej wysokości, może być trochę niżej lub trochę wyżej. Że zamiast parkietu może być beton, asfalt, czy też tartan byle tylko podłoże było proste. Wyszło również, że nie potrzeba po 5 zawodników, wystarczy dwóch, czterech czy też sześciu. I zupełnie zbędna stała się hala. Wystarczyło piękne niebo. Tak powstał streetball. Skoro ulica nie mogła przyjść do koszykówki koszykówka przyszła do ulicy. Zasady streetballa zostały troszeczkę zmodyfikowane pod warunki w jakich się je uprawia, ale sama idea koszykówki została zachowana.
Tak, jak każde dziecko lubiłem marzyć, W swoich marzeniach raz byłem gwiazdą rocka, a raz słynnym aktorem, zdarzało się również, że moje marzenia prowadziły mnie do tego, że latałem w nich nad miastem ratując piękne kobiety, łapiąc złych ludzi i ogólnie bronić sprawiedliwości. Wraz z wiekiem oczywiście moje m...